Dzisiaj pierwszy artykuł z cyklu historii mody, także współczesnej. Będą publikowane w każdą trzecią niedzielę miesiąca i pisane przez moją siostrę – Martynę. Jako, że uczyła się bardzo historii sztuki uznałem, że fajnie by było jakbyście dowiedzieli się czegoś ciekawego o historii marki, projektanta czy dyrektorów kreatywnych, którzy zmieniają się tak często, ze czasem ciężko nadążyć.
Alessandro Michele 
Wczoraj minęły dokładnie dwa lata odkąd dyrektorem kreatywnym Gucci został Alessandro Michelle. Niezwykła postać, która nie tylko wydźwignęła markę ze stagnacji ale też wprowadziła głębokie zmiany łączące świeże spojrzenie i poszanowanie dla tradycji.
Duch rewolucji zachwycił wszystkich. Fascynacja przeszłością przetykana nowoczesnym sznytem tworzy kreacje ekscentryczne, nadal jednak nie oderwane od rzeczywistości. Piękne, choć nieseksowne stroje stanowią nowe interpretacje pojęcia gender, tak akcentowanego w jego kolekcjach. Mówią, że to neoretro, że eksploruje stare rozwiązania przekuwając je w novum – new romantic.
Michele redefiniuje klasykę. Widzisz płaszcz, który z chęcią nosiłaby twoja babcia i który chce twoja mama, ale płaszcz nosi młodzieniec. Czy to nie jest groteskowe? A wyszyty olbrzymi wąż na plecach? Czy to nie jest niegrzeczne? Może i tak, ale jest piękne.

Mówią o nim, że nie tworzy kolekcji ale opowiada historie; może wynika to z faktu, że ukończył Accademi di Costume e di Moda w Rzymie. Michele przyznał, że pracuje trochę jak kostiumograf, próbując włożyć trochę duszy w outfit, wydobyć jakąś ideę i charakter.


Alessandro od najmłodszych lat jest zafascynowany Anglią. Inspiracje czerpie garściami z epoki Wiktoriańskiej i malarstwa. Wolny czas spędza na przeglądaniu antykwariatów i sklepików ze starociami. Jest mistrzem dodatków, co widać w każdej jego kolekcji jednak nie boi się kontrowersyjnych połączeń. Mówi, że w Anglii można zauważyć zjawisko, nie mające miejsca nigdzie indziej w Europie. Gdy zakładasz turkusową sukienkę, musisz przełamać ją żółtym dodatkiem, gdy nosisz czerwone buty, załóż coś beżowego na górę. Tak jest wszędzie. Ale w Anglii, wszyscy mają to w nosie. Jeśli jakaś pani lubi czerwony, to ubierze się cała na czerwono. To jest obsesja. Tworzenie charakteru. Właśnie taki charakter wydobywa Michele. Dla niego moda to coś prawdziwego, tworzonego codziennie i przez wszystkich, aby każdy mógł wyrazić własną kreatywność i indywidualność. Właśnie kreacja rzeczywistości, możliwość uczynienia ze swojego życia dzieła sztuki jest w tym wszystkim najpiękniejsza.


Dziś trudno nam uwierzyć, że Alessandro stanął na czele Gucci zupełnie przez przypadek. Gdy Marco Bizzarri [nowy C.E.O. marki] szukał osób na stanowisko dyrektora kreatywnego polecono mu porozmawiać z Michele, który od 13 lat pracował nad dodatkami marki; mówiono, że to dobry chłopak, który zna wszystkich. Bizzarri wspomina, że to było nieplanowane, w trakcie rozmowy z Michele zrozumiał, że to on jest Gucci. Żył tą marką przez lata, rozumiał jej historię, był bardziej Gucci niż ktokolwiek inny.

Niewiele osób wie o istnieniu prywatnego konta Alessandro na Instagram’ie. My obserwujemy i jesteśmy zachwyceni.
@lallo25

tekst i opracowanie – Martyna Pestka

PS: następny tekst już za miesiąc 🙂

Zobacz również

3 comments

Reply

Fajna nowa seria, czekam na kolejny tekst!

Reply

Jeju, te zdjęcia i to wszystko wygląda tak ślicznie i przyciąga uwagę. Uwielbiam taki styl!
Mam nadzieję, że chociaż część osób zainteresowanych modą w pewnym stopniu nauczy się czegoś i wyniesie wiedzę właśnie z takich postów! Rób to co robisz, bo robisz to bardzo dobrze 🙂

Reply

Świetny post 😉

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.