Jutro minie tydzień od premiery nowej kolekcji Mariusza Przybylskiego Transplantacja & White Wolf na sezon Jesień/Zima 2016, która odbyła się w Centrum EXPO w Warszawie o 20:30 z małym opóźnieniem. To miejsce stało się celem dla wielu celebrytów, gwiazd show-biznesu, blogerów, stylistów i aktorów.

Dla mnie dużym zdziwieniem było to, że projektant wyprzedził trochę trendy oraz stworzył dwie kolekcje i zaprezentował je na jednym pokazie. Niekonwencjonalność, duża organizacja i pomysł to cechy, które moim zdaniem posiada Mariusz.

Gra świateł, pierwsze nuty muzyki (Divenire – Einaudiego) i efektowne, mocne, kobiece jednak z męskim pierwiastkiem wyjście pierwszej modelki rozpoczęło pokaz. Myślę sobie – to już. To był mój pierwszy pokaz w życiu, na którym byłem gościem, dla mnie całe przedsięwzięcie było dużym przeżyciem i bardzo się cieszę, że mogłem brać w tym udział, dodatkowo udzielając po raz pierwszy wywiadu oraz pozować na ściance.

Sama konstrukcja wybiegu była inna niż zazwyczaj, goście zajęli miejsce praktycznie po jednej stronie, przodem do ogromnych luster, siedzenia były również umiejscowione prostopadle do tafli. Wszystko miało swój cel. Poprzez grę świateł uzyskano efekt przezroczystości zwierciadeł. W momencie, gdy modele oraz modelki znikali za taflami, snopy światła zmieniły się z odbijających obraz w przezroczyste, co było obiektem westchnień widzów. Głos Kasi Sokołowskiej zapowiadał kolekcję przed prezentacją.

I. TRANSPLANTACJA

Pierwsza część pokazu, bardzo kobieca, dynamiczna, mocna skupiająca uwagę na detalach, cekinowych wzorach oraz formie i kształcie recyklingowych materiałów. No właśnie, Mariusz zdecydował, iż stworzy kolekcje z materiałów używanych, chciał dać im nowe życie i to mu się fantastycznie udało.

Na wybiegu prezentowało się piętnaście sylwetek, kobiet, bo pierwsza kolekcja była kierowana właśnie dla żeńskiej części publiczności. Osobiście ta kolekcja podobała mi się najbardziej ze względu na dominującą czerń połączoną z błękitem i różnymi odcieniami niebieskiego koloru. Spódnice mini, midi, maxi, unikatowe żakiety, wyszywane cekinami bluzy, garnitury i prześwitujące koszule w swojej prostocie przyciągały wzrok i wywoływały uśmiech na znak uznania dla projektanta.

Kunszt krawiecki Przybylskiego widać od razu, ubrania są piękne wykończone, oryginalne. Współpraca z marką tołpa pokazała tylko jakie Mariusz ma zdanie o ekologii o materiałach z odzysku i patrzenia na świat po zupełnie innym kątem.

II. WHITE WOLF

W tej kolekcji pojawiły się również projekty dla mężczyzn moim zdaniem trochę gorsze niż damskie.
Szczególnie nie przepadam za niebieskim printem w kwiaty, za pierwszym razem skojarzyłem to z Hawajami i wakacjami, bardziej podobał mi się kwiatowy nadruk z kolekcji „Night Air” niż z tej. Chyba musiałbym bardziej mu się przyjrzeć, aby się do niego przekonać, ale na pierwszy rzut oka po prostu mi się nie spodobał.

Dominacja etnicznych (moim zdaniem) dodatków, chociażby tych czerwonych pomponów w połączeniu z kryształami wzbudzała u mnie zachwyt. Asymetrycznych topów oraz fantastycznie wytaliowanych garniturów typu slim fit nie dało się nie zauważyć. Odważne łączenie materiałów cechowało się wysokim poziomem znajomości krawiectwa oraz gustu i smaku, bo przecież nie wszystko do siebie pasuje, a tutaj połączono kryształki z pomponami, asymetrycznymi spódnicami, sztucznym futrem.

Na pokazie pojawili się Dominik Sadoch, Osi, Baryza, Staś Gulkowski, Anatol i wielu innych

Ogólne wrażenie pokazu było bardzo dobre, najbardziej podobała mi się kolekcja transplantacja oraz gra świateł i luster. Cały pokaz był fenomenalnie wyreżyserowany i nie było żadnej pomyłki modeli czy modelek. Sam projektant jest chyba bardzo skromnym, serdecznym i trochę nieśmiałym człowiekiem (przynajmniej sprawiał takie wrażenie wychodząc po pokazie do zdjęć, uśmiechając się). Jeszcze go nie poznałem, ale wydaje mi się, że jest to jeden z projektantów, którego docenia się za kunszt krawiecki i pracę włożoną w zaprojektowanie kolekcji. Uważam, że chociaż jedno ubranie Mariusza Przybylskiego trzeba mieć w szafie.

🙂

Oceniajcie i komentujcie jak Wam się podoba recenja, czekam na komentarze, pozdrawiam serdecznie 🙂

Zobacz również

7 comments

Reply

świetny wpis ! bardzo mi się podoba twoja recenzja pokazu, czekam na następne 😉

Reply

11/10, Radzio :*

Reply

… cóż więcej można powiedzieć… po prostu ideolo 🙂

Reply

strasznie lubię czytać jak piszesz, oceniasz, gdy mi się nudzi albo mam przerwe w nauce wchodze na twojego bloga i zapełniam nim czas wolny:) Zapraszam też na mojego bloga, dopiero zaczynam, więc nir jest najlepiej, ale pasje trzeba rozwijać. powodzenia w Top Model Radziu i zapraszam na bloga >> http://diary-by-nicol.blogspot.com/2015/11/01112k15.html?m=1

Reply

Radku! Uważam, ze jako jedyny z programu traktujesz poważnie temat mody. Recenzja pokazu pozwoliła mi wszystko dokładnie odtworzyć i wyobrazić. Nie będę czepiać się stylistyki, bo nie ona jest tutaj najważniejsza ale emocje kt. Zawarłes w tej wypowiedzi. Pozdrawiam. KAROLINA

Reply

I simply want to mention I am all new to blogs and honestly loved this web blog. Very likely I’m want to bookmark your website . You absolutely have outstanding articles and reviews. Bless you for sharing your web-site.

Reply

I enjoy you because of all your valuable efforts on this site. My mom take interest in getting into research and it is obvious why. We learn all about the lively form you give practical tips and hints on your web site and welcome participation from other people about this matter while our daughter is without a doubt starting to learn a great deal. Have fun with the remaining portion of the year. You are conducting a great job.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.